Z branży
  • Czy wnętrze wpływa na nastrój?Czy wnętrze wpływa na nastrój?
    Bardzo dużo osób uważa, że nastawienie człowieka oraz jego samopoczucie zależy od tego, jakie jest wnętrze. Otóż jest mnóstwo osób, które zwracają uwagę na to, jak jest w danym pomieszczeniu, …
  • Budowanie luksusowych mieszkańBudowanie luksusowych mieszkań
    Jeszcze kilka lat temu deweloperzy w wielkich miastach mogli niemal na oślep wykupować działki budowlane położone w dobrej lokalizacji i zbudować tam całe osiedla mieszkań, które następnie sprzedawały się niczym …
  • Adopcja przez wskazanieAdopcja przez wskazanie
    Jednym z rodzajów adopcji jest adopcja przez wskazanie. Jest to rodzaj adopcji, która omija całą papierologię ośrodków adopcyjnych i jest przez nie źle postrzegana. Polega to na tym, że młodzi …
Strony

Ceny mieszkań idą wciąż w górę

Eksperci rynku nieruchomości wciąż przedstawiają nam niepokojące informacje na temat cen nowych mieszkań. Wbrew wcześniejszym spekulacjom, ten niezwykle dynamiczny rynek wciąż idzie w górę. Mieszkania nieustannie drożeją, zwłaszcza te w dużych miastach. To właśnie na nie jest obecnie największy popyt. Inwestorzy oddają coraz bardziej nowoczesne osiedla, ale niestety tylko niektórych z nas stać na wykup tych mieszkań. Obecnie za małe, jednopokojowe mieszkanie w stolicy możemy zapłacić nawet ponad 400 tys. Nieco lepsza sytuacja ma miejsce w Krakowie, gdzie za tą samą cenę nabędziemy już większe, bo dwupokojowe mieszkanie na stosunkowo eleganckim osiedlu. Zainteresowani wciąż zadają pytanie ile jeszcze ta sytuacja utrzyma się na rynku. Prognozy ekspertów nie są zbyt korzystne. Ci, którym udało się spełnić marzenie o własnym mieszkaniu parę lat temu nie kryją swojej radości. Nawet osoby, które kupiły posiadłość zaledwie rok temu wyszły na tym niezwykle korzystnie i miały niemałe szczęście. Obecnie za taki sam metraż musiałyby zapłacić co najmniej 20% więcej. Mowa tu oczywiście o stanie deweloperskim. Jeśli wyścig cenowy nie ustanie, możemy spodziewać się powrotu mody na wynajmowanie mieszkań, tym razem jednak z konieczności.